Wspomnienie - Świąteczny czas...
A podobno jest gdzieś ulica (lecz jak tam dojść? którędy?) ulica zdradzonego dzieciństwa, ulica Wielkiej Kolędy. Na ulicy tej taki znajomy w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie, stoi dom jak inne domy, dom, w którym żeś się urodził. Ten sam stróż stoi przy bramie. Przed bramą ten sam kamień. Pyta stróż: "Gdzieś pan był tyle lat?" "Wędrowałem przez głupi świat" Więc na górę szybko po schodach. Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda. Przy niej ojciec z czarnymi wąsami. Właśnie ojciec kiwa na matkę, że czas się dzielić opłatkiem. Jest cicho. Choinka płonie. Konstanty Ildefons Gałczyński - fragment wiersza "Przed zapaleniem choinki-Powró